Jak sam przyznaje, jego prace biżuteryjne zawsze wychodzą od pomysłów rzeźbiarskich, które następnie dostosowuje do wymagań związanych z użytkowaniem biżuterii, przy czym granice tej użytkowości – przez każdego oceniane indywidualnie – mogą zostać dowolnie przesunięte a nawet przekroczone, jeśli wymaga tego powodzenie eksperymentu.
Granice między rzeźbą a biżuterią są dla niego płynne. „Bardzo często skutkuje to nieporęcznymi formami, trochę hybrydami, które nie przekonują ani jako biżuteria, ani jako rzeźba. Staram się jednak unikać takich efektów – tworzyć biżuterię lub rzeźby, ale nie chimery” – wyjaśnia artysta.
Kodré nie wpisuje w swoje prace żadnego przekazu: „stoją samotnie dla siebie i nie przekazują niczego poza swoim wyglądem i wykonaniem – w ten sposób każdy może znaleźć do nich własny, niczym nieograniczony dostęp, nie będąc w żaden sposób ukierunkowanym na określone interpretacje”.
Choć Helfried Kodré jest uznawany za jednego z pionierów konceptualizmu we współczesnej biżuterii austriackiej, jego aktualne prace, powstające od początku lat 90. po dłuższej przerwie, kształtuje już zupełnie inna estetyka wyróżniająca się przejrzystą strukturą i precyzją projektu, znacznymi gabarytami oraz charakterystyczną dla niego dynamiką.





